Menu
A+ A A-

Ostrowite gm. Biskupiec

0
1
0
s2smodern
Ostrowite gm. Biskupiec

Wieś na prawie magdeburskim, wzmiankowana jest w źródłach średniowiecznych jako Schildern, Schilden, od 1570 roku Ostrowite. Wieś Ostrowite podarował Kondrad Mazowiecki biskupowi Chrystianowi przywilejem łowickim z 1222 roku. Nie wiadomo jednak, czy chodziło o wieś o tej nazwie w powiecie nowomiejskim, czy w powiecie radzyńskim. Najwcześniejsza wzmianka o Ostrowitem pochodzi z 1414 r. i dotyczy szkód, jakie poniosła osada podczas wojny polsko-krzyżackiej. W czasie tych tzw. „ wojen głodowych” według rejestru szkód z 1414 roku straty mieszkańców obliczono na 2000 grzywien, a kościoła na 300grzywien. W tym czasie został odnotowany w źródłach pleban Mikołaj. Dobra ostrowickie należały w omawianym okresie czasie do komturstwa brodnickiego (1414 r.), następnie do komturstwa pokrzywieńskiego (1423-1424 r.),a później radzyńskiego (1431 r.), w czasach polskich jako własność szlachecka weszły w skład powiatu michałowskiego. Wielki Mistrz Paweł von Russdorf (1422-1424) nadał wieś tę na prawie magdeburskim Kondradowi Gruenberg, za wyjątkiem włók należących do Kacpra Cypriana, który tenże i jego spadkobiercy mieli dla siebie zatrzymać. Gruenberg otrzymał wyższe i niższe sądownictwo. Do obowiązków jego należało odbywanie służby zbrojnej i pomoc przy budowach. Jako daninę miał płacić rocznie 1 fund wosku i 1fenig koloński, a ponadto dostarczać 1 korzeń żyta i 1 korzeń pszenicy od pługa. W 1667 roku dobra ostrowieckie podzielone były na 9 majątków szlacheckich. Siedzieli tam między innymi: Stanisław Chełmicki, Kuczakowski, Stanisław Murzynowski, Rogowski, Stanisławscy, Mateusz Szelski i Maciej Wapczyński. Po wojnach napoleońskich otrzymał je od rządu pruskiego feldmarszałek Gebhard Leberecht von Blucher za zwycięstwo odniesione nad Napoleonem pod Waterloo w 1815 roku. W 1885 roku w Ostrowitem powstało bractwo trzeźwości.  Z terenów wsi Ostrowite i okolic (wchodzących dziś w skład parafii) nie ominęły skutki II wojny światowej - w źródłach odnotowano 23 ofiary. Spośród nich sześć osób zginęło podczas działań wojennych, sześć zamordowali hitlerowcy w tragicznej jesieni 1939 r., a 11osób nie powróciło po wywiezieniu na Syberie w 1945 r.

Kościół parafialny pod wezwaniem św. Jakuba Apostoła. Kościół gotycki, orientowany. Wzniesiony z cegły w układzie gotyckim z użyciem  zendrówki w układzie rombowym w części prezbiterialnej, na kamiennej podmurówce. Korpus jednonawowy w kształcie prostokąta z wydzielonym prezbiterium. W część zachodnią kościoła kwadratowa, trójkondygnacyjna wieża. Ściany kościoła zdobią  ostrołukowe, tynkowane blendy, okna profilowane od strony południowej. W elewacji wschodniej szczyt schodkowy ze sterczynami, z trzema parami tynkowanych blend rozdzielonych ukośnymi lizenami. W ścianach wieży otwory szczelinowe ze szczytami zdobionymi tynkowanymi blendami z tynkowanym fryzem opaskowym. Nad szczytami wieża przybiera kształt ośmioboku z większymi półkolistymi i ostrołukowymi oknami. Ściana północna jest ośmioosiowa posiada trzy okna w osiach skrajnych oraz czwarte od zachodu, w osi trzeciej od wschodu mieści się uskokowy portal z tynkowaną blendą. W innych osiach również blendy. Część wschodnią ściany zakrywa bryła otynkowanej zakrystii. Ściana południowa jest sześcioosiowa. Dach kościoła dwuspadowy  pokryty dachówką klasztorną i rzymską, natomiast zakrystia dachem pulpitowym, a  wieża ostrosłupowym z dachówką karpiówką ułożoną w koronkę. Strop świątyni pokryty polichromowanym kasetonem, strop kruchty podwieżowej sklepienie krzyżowe natomiast strop zakrystii belkowy z wsuwakami. W skutek działań hitlerowców, opuszczających w 1945 roku tereny Polski, wnętrze kościoła zostało zniszczone (wybite szyby i zniszczone drzwi) i splądrowane. Skradziono bezpowrotnie  srebrną 100 gramową paterę , 600 gramową srebrną puszkę i sukienkę z cudownej figury Matki Boskiej Wardęgowskiej. Wcześniej, w roku 1942 r., zostały zrabowane również bezpowrotnie dwa dzwony kościelne.

Legenda o jeziorze Komórzno w Ostrowitem

"W pobliżu Ostrowitego znajduje się oczko jeziorne zwane Komórznem. Starsi mieszkańcy wsi opowiadają, że w miejscu, gdzie dziś jest jezioro, stał ongiś kościół, który zapadł się z nieznanej przyczyny. Przechodząc koło jeziora o północy słyszeć można było podobno bicie dzwonów. Rybacy okoliczni twierdzą, że łowiąc ryby w Komórznie zawadzają często o coś na dnie jeziora. Jedni uważają, że jest to wieża owego tajemniczego kościoła, inni zaś że to po prostu zniszczony i niepotrzebny sprzęt, wrzucony do jeziora przez robotników kolejowych w czasie budowy linii Toruń-Ostróda w latach siedemdziesiątych XIX w. Opowiada również ludność miejscowa, że Komórzno połączone jest kanałem podziemnym z Jeziorem Płowęż. Kanałem tym ryby przepływają z jednego jeziora do drugiego."  Za kościołem znajdował się szpital wojskowy. Dziś pozostała już tylko figurka św. Józefa. Za wystąpienia przeciwko Zakonowi Krzyżackiemu jego poddanym groziły okrutne kary. Źródła podają, że kara taka spotkała rycerza Jana z Ostrowitego: „Ludzie stanu rycerskiego są mordowani przez swoich panów zakonnych, a więc: Jan z Ostrowitego(został zamordowany) na swoim łóżku i wrzucony do jeziora, dokąd go przywieziono na koniach. Również człowiek niejaki, zwany Rutcher, został schwytany i powieszony, ponieważ chciał dochodzić prawa przeciw zakonowi w kurii rzymskiej ’’.

0
1
0
s2smodern
Powrót na górę