Menu
A+ A A-

Krotoszyny gm. Biskupiec

0
1
0
s2smodern
Krotoszyny gm. Biskupiec

Krotoszyny były początkowo niewielką osadą skupioną na terenach wokół pobliskiego jeziora. Pozostały obszar wsi porośnięty był lasem. Miejscowość występowała w źródłach jako: Sighardisdorf, Segeharsdorf, Segersdorf, Segersdorff, z niem. Krottoschin. Od 1325 roku wieś należała do komturstwa dzieżgońskiego, w latach 1414 - 1438 wójtostwa bratiańskiego, następnie znalazła się  w starostwie bratiańskim, w powiecie chełmińskim. Przywilej lokacyjny osadzie nadali w 1316 roku. Krzyżacy, wieś była ich własnością jako wieś czynszowa. W 1472 roku folwark  krotoszyński stał się własnością królewską. Przywilej Zygmunta II Augusta dla Jana Działyńskiego z 1557 roku wymienia Krotoszyny jako dobra nadane starostom bratiańskim. W 1772 r. w wyniku I rozbioru Polski Krotoszyny znalazły się w granicach państwa pruskiego. Jeszcze w XVII wieku wieś występowała w formie liczby pojedynczej jako Krotoszyn, obecna nazwa miejscowości utrwaliła się dopiero w XVIII wieku. W okresie międzywojennym (1920 - 1939) w Krotoszynach istniała trzyklasowa katolicka szkoła podstawowa. W czasie II wojny światowej budynek szkoły uległ częściowemu zniszczeniu, a jego odbudowę rozpoczęto po 1945 roku. W 1946 roku w byłym budynku straży granicznej rozpoczął działalność Urząd Gminy Krotoszyny. Następnie budynek został zaadaptowany na ośrodek zdrowia i przedszkole. W Krotoszynach funkcjonował posterunek milicji obywatelskiej, biblioteka publiczna, świetlica wiejska.

Prawdopodobnie w XIV wieku powstał we wsi drewniany kościół Św. Trójcy ufundowany przez Krzyżaków. W wyniku wojny w 1410 roku kościół wraz z większością gospodarstw spłonął i nie został odbudowany. Zniszczeniu uległo 56 gospodarstw. Straty w parafii oszacowano wówczas na 10 000 grzywien. Parafia została przyłączona do parafii Szwarcenowo jako jej filia. Wizytacja kanonika L. Strzesza z 1670r. wspomina o nieistniejącym już kościele, który stał na małym wzgórku. Pozostał jedynie cmentarz, otoczony nowym, kamiennym murem. Od 1895 roku Krotoszyny należały do parafii w Biskupcu Pomorskim. Po I wojnie światowej Krotoszyny włączono do obszaru Prus Wschodnich, a do Polski powróciły w 1920 roku. Mieszkańcy Krotoszyn występowali z licznymi petycjami do kurii biskupiej w Pelplinie w celu reaktywowania parafii. 6 sierpnia 1922 roku zawiązali Komitet Budowy Kościoła, ponieważ dotychczasowy kościół parafialny w Biskupcu pozostawał po stronie niemieckiej. Kościelna rada zadecydowała o przebudowie obszernej kamienicy, do której postanowiono dobudować dzwonnicę. Zakupiono również budynek mieszkalny dla duszpasterza. Obydwa obiekty zagospodarowane na potrzeby parafii zostały w czasie I wojny światowej opuszczone przez niemieckich właścicieli. Poświęcenia kościoła pod wezwaniem Trójcy Świętej dokonał dziekan ks. Feliks Dobbek w dniu 17 lipca 1923 roku powołując jednocześnie na kuratusa ks. Mariana Włoszczyńskiego. Aktem biskupa Rosentretera  z 17 czerwca 1924 roku Krotoszyny stały się samodzielną parafią, obejmującą ponadto wsie: Bielice, Czachówki, Zawada oraz Fitowo. W I połowie XIX w. w parafii zarejestrowano 229 osób wyznania rzymskokatolickiego i 175 ewangelistów. W parafii istniały w okresie międzywojennym 1920 – 1939 dwie szkoły w Krotoszynach 3 klasy i Bielicach 1 klasa. W Krotoszynach według spisu z 1921 r. zamieszkiwało 405 osób wyznania rzymskokatolickiego i 84 ewangelickiego. Proboszcz (kuratus) Jan Chmielecki uniknął aresztowania .W okresie okupacji administrował parafią Krotoszyny i od 29 I 1943 r również obsługiwał parafie Lipinki. Na rozkaz komisarza gminnego kościół w Krotoszynach był zamknięty od 3 X 1939r do 21 I 1941 r jednak od sierpnia 1940 roku można było celebrować msze święte pogrzebowe. We wsi Krotoszyny u swej siostry ukrywał się od początku wojny ks. Leon Behrend ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Rodziny, pracujący do września 1939 r w Wielkim Klinczu (dekanat kościerzyński). Ostrzeżony o grożącym aresztowaniu wyjechał do swego brata w Jabłonowie Pom. wkrótce powrócił do Krotoszyn, gdzie ukrywał się do końca okupacji, często chorując. Po wojnie objął parafię w Szwarcenowie. Jako emeryt od 1972 roku przebywał w Krotoszynach, gdzie zmarł 15 VIII 1978r w wieku 77 lat.  W styczniu 1945 r. wojsko sowieckie uszkodziło plebanię wyważając drzwi i niszcząc okna, zdemolowało także dom parafialny. Obecnym proboszczem jest nominowany w  1994 r. ks. Jerzy Szczepaniak. Kościół obecnie jest murowany z cegły, z tynkową kruchtą i wieżą od frontu. Kryty dachem dwuspadowym (dachówka esówka), wieża z dachem czterospadowym (dachówka karpiówka ułożona w łuskę), zakrystia pokryta eternitem falistym. Wyposażenie świątyni współczesne.

Cmentarz parafialny usytuowany w pobliżu kościoła. Zawiera groby z I połowy XIX wieku jak również współczesne.

Legenda o zapomnianym kościele

W pobliżu Krotoszyn, głęboko w lesie, ukryte jest małe, tajemnicze jeziorko zwane Kociołkiem. W pierwszych latach chrześcijaństwa nad jeziorkiem powstała osada. Wybudowano tam też kościółek. W czasie powstania Prusów przeciwko Krzyżakom ziemia lubawska została spustoszona. Ludzie zginęli lub rozpierzchli się po okolicy. Pozostał tylko kościółek. Nieremontowany, podmywany falami jeziora, chylił się coraz bardziej ku ziemi, wreszcie zapadł w jeziorną toń. Starzy mieszkańcy osady, którzy przeżyli czasy wojen, przekazywali legendę o dawnym kościółku swym dzieciom i wnukom. Mówili, że gdyby ktoś rano, pierwszego dnia święta wielkanocnego wrzucił srebrną monetę do jeziora, kościół wynurzyłby się z dna. Gdy nadeszła Wielkanoc, pewien człowiek udał się na brzeg jeziora, wrzucił do wody srebrną monetę i w tej samej niemal chwili ciche dotąd jezioro zabrzmiało lamentem zatopionych dzwonów. Po chwili znowu zapanowała cisza. Świątynia nadal pozostała w głębinie. Podobno lament dzwonów w Kociołku rozbrzmiewał jeszcze nieraz, gdy ktoś z okolicznych mieszkańców rankiem, w pierwszy dzień święta wielkanocnego wrzucał do jeziora srebrną monetę.

Legenda o Krotosie i Zynie

Dawno temu w zalesionej krainie w pobliżu Biskupca, Czachówek, Krotoszyn i Szwarcenowa żyła przepięknej urody dziewczyna, zwano ją Zyna. Wieść niesie, iż była córką władcy Czachówek – Richarda. Pewnego dnia Zyna spacerując wśród drzew dostrzegła jadącego na białym rumaku Krotosa, syna władcy Holaca, który był wrogiem jej ojca. Ponieważ  młodzieniec był przecudnej urody Zyna, ukryta za konarami drzew, z zachwytu zemdlała. Krotos pospieszył jej na ratunek i odwiózł zemdloną  dziewczynę do jej ojca Richarda. Ten zobaczywszy syna wroga ze swoją córką wpadł we wściekłość i przepędził młodzieńca. Zyna długo nie mogła zapomnieć młodzieńca i rozpaczała z powodu decyzji ojca. Pewnego dnia Zyna wyjechała konno do pobliskiego Biskupca odwiedzić przyjaciółkę. Niestety odgłos strzału spłoszył jej konia i zwierze pogalopowało przed siebie, Zyna nie utrzymała się siodle rozpędzonego rumaka, wypadła z siodła, uderzyła głową w głaz i straciła przytomność. Szczęśliwie dla niej w tym samym czasie Krotos wybrał się na folwark ojca położony w Biskupcu. Zauważył leżącą na drodze Zynę po raz kolejny uratował jej życie, opiekował się nią, a kiedy odzyskała świadomość ponownie, mimo nienawiści między ich ojcami, odwiózł do domu. Po tym wydarzeniu serca Krotosa i Zyny  zabiły dla siebie mocniej. Każdego dnia w imię miłości spotykali się potajemnie na granicy rodzinnych pól. Kiedy rodzice odkryli ich tajemnice stanowczo sprzeciwili się jej kontynuacji. Holac znalazł dla Krotosa doskonałą kandydatkę na żonę, księżniczkę Hildę, natomiast Richard postanowił wydać Zynę za księcia Igora. Kiedy Krotos i Zyna dowiedzieli się o planach rodziców wobec nich postanowili uciec. Na drodze swej ucieczki spotkali zakonnika, któremu opowiedzieli historię swej miłości i przypieczętowali swój związek małżeństwem. W miejscu, w którym zawarli związek małżeński postanowili wybudować swój dom. Od zakazanej, wielkiej miłości tych dwojga ludzi Krotosa i Zyny  powstała nazwa dzisiejszej wsi Krotoszyny.

Legenda o Sikhar i Disdorf

Dawno temu istniała wieś o nazwie Sighardisdorf , w której panował szlachcic Fryderyk IV. Miał on dwóch synów: Henryka i Władysława. W walce z sąsiednią wioską Fryderyk IV został zraniony strzałą. Wiedząc, że niedługo umrze, postanowił spisać testament i tam ukazać rozporządzenie wsi na dwóch synów. Niedługo po tym zmarł. Zgodnie z testamentem bracia podzielili się wioską. Henryk otrzymał północną część wsi i nazwał ją Sikhar. Władysław zaś przejął w spadku południową część i nazwał ją Disdorf. Między braćmi doszło do kłótni, gdyż Henryk sądził, że jego ziemia jest mniej wartościowa. Rozpoczął się spór między Henrykiem a Władysławem. Po kilku latach kłótni, Władysław zachorował na nieuleczalną chorobę. Gdy ta wieść dotarła do Henryka, postanowił pojechać do brata. Bracia pogodzili się i w dowód zgody Władysław oddał Henrykowi tereny Disdorf, ponieważ Władysław nie miał potomka. Henryk towarzyszył bratu do końca jego dni. Po niecałym tygodniu Władysław zmarł. Po śmierci Władysława, Henryk scalił tereny obydwu wiosek i dał im nazwę Segehardsdorf. Z  biegiem lat nazwa zmieniała się i zmieniała, aż powstała nazwa w brzmieniu KROTOSZYNY.

Nieistniejące budynki i instytucje:

-          Dom Nauczyciela, malowniczy pałacyk, znajdujący się w kierunku wsi Czachówki pełnił kiedyś rolę strażnicy granicznej między Polską a Niemcami. Po II wojnie światowej mieścił się tu ośrodek zdrowia.

-          Dwie drewniane chaty, wzniesione w XIX wieku w konstrukcji zrębowej. Istniały jeszcze w 1998 roku, niestety zostały zniszczone bądź  przebudowane.

-          Piekarnia. Współcześnie sklep pani Tryniszewskiej.

-          Komisariat policji  (milicji Obywatelskiej). Obecnie dom państwa Ciskowskich.

-          Przedwojenna rozlewnia mleka dowożonego z Ostrowitego. Dziś dom państwa Balewskich .

-          Przedwojenny Urząd Gminy. Najpierw w budynku państwa Widomskich, później pani Domskiej.

-          Przedszkole . Po odebraniu wsi praw gminnych zlokalizowane w mieszkaniu pani Domskiej.

-          Układ drogi. Droga do Krotoszyn wcześniej przechodziła przez las nad jeziorem Księże, koło poniemieckiego cmentarzyska. Bieg drogi uległ zmianie podczas prac budowlanych dworca i torów kolejowych (dziś użytkujemy tylko końcowy odcinek tej drogi, reszta porosła lasem choć jej fragmenty prowadzą do rezerwatu torfowiskowego i wsi Lekarty.

-          Piwnice pod mieszkaniem i stodołą pana Szałkowskiego w czasie II wojny światowej były schronieniem dla miejscowych kobiet w czasie przemarszu przez wieś wojsk radzieckich.

-          Przedwojenna ubojnia z masarnią pana Albina Kopysteckiego. Do dziś zachował się „parsk”, w którym latem składowano lód.

-          Gminny Ośrodek Kultury, w którym znajdowały się: biblioteka z czytelnią , klub i kawiarenka, sala widowiskowa oraz plac zabaw. Obecnie mieści się tu Biblioteka Publiczna oraz w drugiej części sklep spożywczy.

-          Związek Młodzieży Katolickiej. Działał przy miejscowej parafii.

-          Za sprawą pana Szałkowskiego działał we wsi teatrzyk, który wystawiał m.in. „Zemstę” i „Śluby Panieńskie” Fredry.

0
1
0
s2smodern
Powrót na górę