Menu
A+ A A-

Ścieżka piesza wokół jeziora Okuminek

0
1
0
s2smodern
Ścieżka piesza wokół jeziora Okuminek
Trasa ścieżki oznakowanej jako szlak niebieski rozpoczyna się na przystanku PKS w miejscowości Rynek. Spacer rozpoczynamy kierując nasze kroki w kierunku zachodnim jedyną we wsi Rynek drogą asfaltową. Prowadzi ona serpentynami w dół. Po kilkuset metrach odsłania się po prawej stronie nieczynna już żwirownia. Strome skarpy porastają rośliny pionierskie, które dzięki niewielkim wymaganiom oraz dużej zdolności adaptacji do zmieniającego się środowiska radzą sobie w tak trudnych warunkach i wygrywają walkę z bardziej wymagającymi konkurentami. Jeszcze jeden zakręt w prawo i pojawiają się zabudowania gospodarskie (m.in. czynny młyn wodny po stronie prawej) oraz ośrodki wypoczynkowe i domki letniskowe. Przechodzimy dalej drogą asfaltową i po chwili, gdy szosa zaczyna piąć się pod górę, a po lewej stronie mijamy zielony pagórek należy skręcić w lewo w drogę gruntową. Następnie podążamy polną drogą, której lewy skraj obsadzono grabem zwyczajnym. W głębi, zarówno po prawej jak i po lewej stronie widoczne są pola uprawne położone na stokach. Duże ich nachylenie nie pozwala objąć uprawą całego areału. Zbyt strome partie zboczy przeznacza się na pastwiska, gdyż nachylenie terenu sprawia wiele trudności przy pracach polowych. Niebezpieczna ze względu na możliwość wywrotki jest uprawa takiego pola ciągnikiem. Wszelkie prace polowe powinny być prowadzone nie wzdłuż stoku, ale w poprzek niego tak, aby zmniejszyć skutki erozji wodnej (wymywania cząstek ilastych w dół zbocza). Po lewej stronie, na szczycie zbocza góruje las sosnowy z domieszką drzew liściastych. W lesie tym zlokalizowano ośrodek wczasowy, który wraz z licznymi indywidualnymi domkami wypoczynkowymi z drugiej strony zbocza oparty jest o brzeg jez. Kiełpińskiego. W dalszej części naszej wędrówki polną drogą napotykamy po lewej stronie na sędziwe wierzby. Pnie ich są co rok lub co kilka lat „ogławiane” tzn. obcinane są wszystkie gałęzie, a pozostawiany jest tylko samotny pień. Stopniowo, w ciągu wielu lat w miejscach takich cięć powstają zgrubienia i narośle wytworzone przez tkankę kallusową przyranną). Dzięki temu właśnie szczytowa część pnia wierzby tworzy zgrubienie w kształcie głowy. Wierzby te cechują się silnym wzrostem oraz dużymi zdolnościami regeneracyjnymi (odtwórczymi), dzięki czemu w krótkim czasie potrafią odbudować koronę na nowo. Po około pięćdziesięciu metrach po prawej stronie rozpoczyna się las mieszany z wiązem (obecnie dorodne drzewostany wiązowe należą do rzadkości wskutek spustoszeń, jakich dokonała w Polsce grafioza czyli tzw. choroba holenderska). Towarzyszą im również dęby i topola osika. Spośród trzech w sposób naturalny występujących w Polsce gatunków dębów na swej trasie spotkać możemy dwa. Są to: dąb szypułkowy i dąb bezszypułkowy i Oba te gatunki dębów najprościej można rozróżnić pamiętając o tym, że „dęby kłamią w liściach”. Oznacza to, że dąb szypułkowy posiada bardzo krótkie ogonki liściowe, natomiast dąb bezszypułkowy posiada ogonki liściowe nawet kilkucentymetrowej długości. Niestety pamiętać należy również o tym, że oba te gatunki dębów krzyżują się między sobą dając w efekcie mnóstwo form pośrednich. Spłaszczone ogonki liściowe topoli osiki pozwalają na charakterystyczne (i przysłowiowe) „drżenie” liści osikowych na wietrze. Po lewej stronie drogi pojawia się duża kępa krzaczastych wierzb zajmująca podmokły, wyraźnie obniżony teren. Wierzbom towarzyszą inne rośliny terenów podmokłych, takie jak: pałka szerokolistna, wierzbówka kiprzyca, krwawnica pospolita, trzcina pospolita oraz liczne turzyce. Możemy tam też obserwować (i słuchać) gatunki ptaków charakterystyczne dla tego typu zbiorowisk – sikory, pokrzewki oraz gile (gatunek lęgowy częstszy w północnej Europie, niż u nas). Tego typu miejsca mają dla fauny znaczenie priorytetowe. Stanowią one wodopoje i refugia (miejsca ucieczki) dla zamieszkujących pobliskie lasy ptaków i ssaków oraz miejsca rozrodu i bytowania płazów. Spotkać tu możemy (zwłaszcza podczas godów) żaby trawne i moczarowe, kumaki nizinne oraz ropuchy szare. Te ziemnowodne stworzenia, a przede wszystkim ropuchy są grupą zwierząt chyba nadal nie w pełni docenianą przez ludzi. Ich rola w zwalczaniu bezkręgowych szkodników (owady, drutowce, ślimaki) jest ogromna, dlatego też leśnicy w pozbawionych zbiorników wodnych lasach urządzają specjalne remizy zastępujące naturalne zbiorowiska. Pozostawiając za sobą las mieszany dochodzimy do „drągowiny” sosnowej. Rosną tu młode, wysokie sosny, pod koronami których brak innych roślin. Jedynie skrajną część lasu tuż przy drodze zasiedlają osiki. W dalszej części wycieczki kroki swe kierujemy tzw. wcięciem drogowym (sztucznym parowem, którego dnem biegnie droga). Na skarpach wcięcia można łatwo zaobserwować leśne gatunki roślin, które w tym miejscu znajdują dla siebie dogodne warunki do egzystencji (więcej światła). Są to: trybula leśna, fiołek wonny, dzwonek jednostronny oraz paprocie i młode drzewa – klon zwyczajny, głóg i grab zwyczajny. Po wyjściu na otwartą przestrzeń, zarówno po lewej jak i po prawej stronie widzimy pola uprawne, a w oddali rysuje się brzozowy młodnik. Po dojściu do rozwidlenia kroki swe kierujemy drogą na lewo, która po krótkiej chwili opada w dół i wąskim wcięciem drogowym dochodzi do jeziora Okuminek. Strona wschodnia porośnięta jest wysokim lasem sosnowo-klonowo-dębowym. W jego runie, zwłaszcza na skarpach wcięcia drogowego łatwo dostrzec można kostrzewę, poziomkę pospolitą, krwawnika pospolitego, dziurawca zwyczajnego, traganka szerokolistnego i młode jałowce. Towarzyszy im również berberys zwyczajny – krzew, który ma swój udział w cyklu rozwojowym rdzy źdźbłowej – groźnego grzybowego pasożyta zbóż. Po prawej stronie otwiera się nam widok na lekko nachylony stok pagórka, który od dłuższego już czasu nie jest uprawiany. Na szczycie rośnie kępa sosen, a u jej podnóża zlokalizowany został punkt widokowy. Z tego miejsca rozpościera się przed nami rozległy widok na jez. Okuminek, towarzyszące mu torfowisko oraz okoliczne lasy. Ze skraju leżącego nieopodal młodego drzewostanu brzozowego możemy obserwować pływające po wodzie kaczki, łyski i perkozy. Na torfowisku często zobaczyć można żurawie – gnieździ się tam jedna para tego gatunku. W niewielkiej kępie starych sosen na granicy jeziora i torfowiska znajduje się gniazdo myszołowa. Z punktu tego łatwo można obserwować zachowanie tego najczęściej w Polsce spotykanego drapieżnika. W otaczającym jezioro lesie gnieździ się też największy przedstawiciel polskich ptaków śpiewających – kruk. Stojąc w lesie nad brzegiem jeziorka z łatwością możemy też obserwować sposoby żerowania różnych gatunków ptaków na pniach drzew. Najbardziej przez wszystkich znane dzięcioły (spotykamy tu najczęstszego w Polsce dzięcioła pstrego dużego oraz największego, wielkości gawrona, dzięcioła czarnego) „wykuwają” pokarm spod kory drzew, trzymając się powierzchni drzewa pazurami i „zapierając” od dołu sztywnymi sterówkami. Mniejsze od nich kowaliki przeszukują pnie poruszając się głową w dół (poruszają się w ten sposób jako jedyny u nas gatunek ptaka) i wydłubują pokarm z kory. Żerujące również głównie na pniach pełzacze wspinają się wytrwale spiralnie obchodząc wybrane drzewo z dołu do góry i delikatnym, długim dziobem wybierają pokarm z wszystkich zakamarków.
 
     Na wspomnianym torfowisku spotkać możemy m.in.czermień błotna, kosaćca żółtego, siedmiopalecznika błotnego oraz liczne mchy i turzyce. Całość otaczają zarośla z malin, którym towarzyszy olsza czarna. Gdzieniegdzie czerwono połyskują czerwone owoce krewniaka znanych nam pomidorów czy ziemniaków - trującej psianki słodkogórz. Podążając dalej ścieżką obchodzimy to niewielkie jezioro z lewej strony. Idziemy tuż przy lustrze wody obserwując pałkę, miętę nadwodną, sit skupiony, kępy turzyc oraz olsze i pojedyncze brzozy. Po kilkudziesięciu metrach dochodzimy do miejsca, w którym z brzegu widać płat rośliny błotno - wodnej zwanej rdestem ziemnowodnym. W lipcu-sierpniu ponad lustrem wody dostrzec można kilkunastocentymetrowe pędy zakończone różowo – czerwonymi kwiatostanami. Po przejściu na przeciwległy do punktu widokowego brzeg jeziorka możemy dostrzec szuwary a w ich bezpośrednim sąsiedztwie grążele żółte, których liście unoszą się swobodnie na powierzchni wody, podczas gdy długie ogonki liściowe sięgają dna. Od strony lasu do jeziora zbliżają się gatunki roślin o zgoła odmiennych wymaganiach: bylica pospolita, kuklik pospolity, poziewnik dwudzielny, 00kosmatka, czyściec leśny oraz o właściwościach leczniczych (nasercowych) – kalina koralowa. Po lewej stronie pojawiają się pojedyncze świerki, a zaraz po nich dorodne sosny, które noszą ślady dawnego żywicowania – liczne, gęsto ułożone skośne nacięcia (w tzw. „jodełkę”), w których punkcie zbiegu na kawałku blachy wbitej w pień drzewa mocowano zbiorniczki na ściekającą żywicę. W okresach wcześniejszych Polska była potentatem na skalę europejską w produkcji i przetwórstwie żywicy. Uzyskiwano z niej m.in. terpentynę i kalafonię – tę ostatnią wykorzystywano do produkcji farb, lakierów i in. Obecnie kosztowne żywice naturalne zastąpione zostały środkami wytwarzanymi na drodze syntezy chemicznej. Wprawne oko obserwatora dostrzec może również chronioną roślinę leczniczą – konwalię, która dostarcza substancji do produkcji silnych leków nasercowych. Zarówno wspomniana wyżej kalina jak i konwalia ze względu na nadmierne ich wykorzystywanie przez człowieka zostały objęte częściową ochroną. Po napotkaniu rozwidlenia ścieżek wybieramy jedną z nich. Pierwsza z nich prowadzi na prawo – dalej wokół jeziorka, druga natomiast prowadzi w lewo lekko pod górę. Jest to miejsce, w którym należy podjąć decyzję, czy podążamy trasą najkrótszą - wokół jez. Okuminek, której połowę już pokonaliśmy, czy też przechodzimy na trasę dłuższą – wokół jeziora Kiełpińskiego. Wybierając krótszą marszrutę podążamy nadal wzdłuż brzegu jeziora, tym razem jednak brzeg jest zarośnięty szuwarami. Aby dotrzeć do lustra wody musimy posłużyć się jednym z licznych w tym rejonie pomostów drewnianych, które pobudowali wędkarze. Po pewnym czasie wychodzimy na suchą ścieżkę, która z powrotem poprowadzi nas wokół zarastających brzegów torfowiska do punktu widokowego u podnóża sosen. Na przełomie maja i czerwca możemy zobaczyć tam również kwitnące okazy storczyka - ku – rośliny objętej ochroną ścisłą. Do miejscowości Rynek wracamy tą samą drogą, która przywiodła nas nad jez. Okuminek.
0
1
0
s2smodern
Powrót na górę